Toyota wprowadza nieoprocentowane kredyty

Koncern Toyota boryka się z wielkimi problemami. Ostatnio cała seria wyprodukowanych przez nich samochodów okazała się mieć usterki fabryczne. To sprawiło, że Toyota musiała zaprosić swoich klientów i zaproponować im darmową naprawę. Nie zmienia to faktu, że wizerunek firmy został mocno nadszarpnięty, a Toyota musi obecnie walczyć, aby ten wizerunek poprawić. Pierwszy krok w kierunku tej poprawy zostanie postawiony na amerykańskiej ziemi. Toyota chce podnieść swoje wyniki sprzedaży, które przez wspomniane usterki mocno spadły. Obecne oferty faktycznie są zachęcające. Wystarczy spojrzeć na sprzedaż ratalną, gdzie kalkulator rat wykazuje, że jest ona... nie oprocentowana. Możliwy jest też leasing pojazdów, na bardzo dobrych warunkach. Promocją objęte są jedynie określone modele samochodów, ale jest ich całkiem sporo. Toyota to jeden z największych potentatów na rynku samochodowym w USA, a w ostatnim roku jako jedyna firma z tych najlepszych zaliczyła spadek sprzedaży. Dlatego obecnie stara się odzyskać zaufanie swoich klientów i wrócić do gry.


Co zmieni rekomendacja T?

Ostatnio bardzo dużo i głośno mówi się o rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego - rekomendacji T. Głosy są podzielone, jednak jasno można stwierdzić, że rekomendacja ta wzbudziła już sporo kontrowersji i sporo pewnie wniesie jeszcze sporo zamieszania. Ostatnio swój głos w tej sprawie w wywiadzie dla Dziennika Gazeta Prawna zabrał Witold Kwaśniak, niegdyś szef nadzoru finansowego. Jego zdaniem rekomendacja tylko zaszkodzi, zarówno bankom, klientom jak i całej gospodarce. Rekomendacja ma uderzyć przede wszystkim w kredyty konsumpcyjne, które zdaniem Komisji należą do grupy największego ryzyka. Nie oznacza to koniecznie, że kalkulator kredytów zacznie nagle pokazywać, iż oferty te podrożały. Pewnym jest jednak to, że nie będą tak łatwo dostępne jak teraz, a potencjalny kredytobiorca będzie sprawdzany bardziej rygorystycznie. Z obawą na rekomendację spoglądają właściciele sklepów, w których bardzo dużo zakupów dokonywanych jest poprzez system ratalny (branża meblowa, agd, rtv). W najbliższych miesiącach powinniśmy już wiedzieć jak rekomendacja faktycznie wpłynie na sytuację w kredytach.


Skarżymy się na banki

Banki, fundusze emerytalne czy ubezpieczyciele przechodzą obecnie przez ciężki okres. Polacy stali się narodem znacznie bardziej świadomym swoich praw i co raz częściej wyrażają chęć o walkę o te prawa. Obecnie na takie instytucje skarżymy się po prostu masowo i skargi dotyczą nawet najmniejszych uchybień i nie dotrzymania postanowień regulaminów i umów. W ten sposób Polacy pokazali niejako, iż nie są tylko biernymi uczestnikami, ale pełnoprawnymi partnerami, z którymi należy się liczyć. Skarg na banki i fundusze wpłynęło w ostatnim roku ponad 6 i pół tysiąca. Dodatkowo badania pokazują, iż Polacy co raz częściej korzystają także z usług doradców kredytów lub na własną rękę (w czym pomocny jest kalkulator kredytowy) porównują oferty kredytowe i starają się wybrać tą najlepszą. To sprawia natomiast, iż do banków mniej uczciwych udaje się ostatecznie znacznie mniej klientów. Średnia wartość sporu ze wszystkich skarg wyniosła w ostatnim roku nieco ponad 5 tysięcy złotych. Ponad 40 procent rozpatrzonych spraw rozstrzygnięta została z korzyścią dla klienta.

Wzrośnie maksymalne oprocentowanie?

Zaciągając kredyt kalkulator rat jest bardzo przydatnym narzędziem. Po wpisaniu odpowiednich danych szybko obliczymy wysokość raty i ogólny koszt kredytu. Tym samym bardzo łatwo przyjdzie nam porównanie ofert kilku banków i wybranie tego najlepszego. To co wchodzi w skład kosztów kredytu to oprocentowanie, marże, prowizje oraz inne opłaty (np. ubezpieczenie). W dużej mierze zatem warunki kredytowania uzależnione są od dobrej bądź złej woli banków. Nie na wszystko mają jednak wpływ same banki. Przykładowo najwyższa możliwa wartość oprocentowania kredytów ustalana jest odgórnie i oblicza się ją na podstawie WIBORu. Jako, że nie jest to wartość stała, to także w kwestii najwyższego oprocentowania może dochodzić do niewielkich zmian. Takie zmiany zdaniem analityków zajdą w tym roku. Najwyższe oprocentowanie kredytów to obecnie około 20 procent, a po zmianach może ono wzrosnąć o kolejne 2 procenty. Nie wiadomo, czy będzie to znacząca zmiana - banki i instytucje pożyczające pieniądze i tak obchodziły ustawę antylichwiarską umieszczając koszty w innych niż oprocentowanie wartościach.

Sprawdzajmy oferty

Przed zaciągnięciem kredytu bardzo ważne jest dokładne porównanie ofert i wybór tej najlepszej. Takie czynności powinniśmy przedsięwziąć przede wszystkim w przypadku stosunkowo wysokich kredytów, na przykład kredytów hipotecznych, gdzie kalkulator kredytu wykazuje ogromne różnice. Z ostatnich opublikowanych rankingów jasno wynika, iż różnica pomiędzy najlepszą i najgorsza ofertą to przeszło 50 tysięcy złotych. W rozłożeniu na średnie 30 lat kredytowania nie jest to może ogromna suma w odstępie miesięcznym, ale pewnie każdy chciałby taką sumę zaoszczędzić, nawet przez wiele lat. Dodatkowo ostatnio znacznie bardziej należy uważać na preferencyjne kredyty z dopłatą Skarbu Państwa. Polepszające się wciąż warunki kredytowania w walutach połączone z umocnieniem się złotówki, sprawiły, iż wiele tych ofert kredytowych straciło na swojej preferencyjności. Obecnie w wielu przypadkach zdecydowanie lepiej zaciągnąć kredyt bez dopłat. Wiadomą jest oczywiście ryzyko walutowe z jakim związane są kredyty udzielane w euro i frankach.