Będzie łatwiej o kredyt "na słupa"?
Oszustów nie brakuje i pewnie nigdy nie zabraknie. Ludzka pycha czasem przeradza się w działania, które określane są mianem przestępstwa. Oszuści od lat wykorzystują banki wyłudzając od nich kredyty. Najczęstszą metodą jest tak zwany kredyt na słupa. Słupem jest osoba, najczęściej bezrobotna, czasem nawet bezdomna. Oszust inwestuje w taką osobę, kupuje jej ubranie, wynajmuje mieszkanie, zatrudnia w fikcyjnej firmie. Po kilku miesiącach kiedy taka osoba staje się bardziej wiarygodna względem banków wysyłana zostaje ona do banku w celu zaciągnięcia kredytu. Podczas gdy takiego słupa najczęściej udaje się namierzyć, to osoby które nim kierowały często znikają bezpowrotnie. Najczęściej wykorzystywane jest to na większą skalę. Zdaniem specjalistów najnowsza rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego (tzw. rekomendacja T) ułatwi przestępcom wyłudzanie kredytów z wykorzystaniem słupów. Tylko w ostatnim roku doszło na terenie Polski do ponad 8 i pół tysiąca wyłudzeń kredytów. Jeśli rekomendacja faktycznie ułatwi oszustwo, to w tym roku może być takich wyłudzeń znacznie więcej.